DESZCZ POPSUŁ NAM PLANY..

Na dzisiaj zaplanowanych mieliśmy wiele rzeczy, wycieczka do Pałacu w Wilanowie, gdzie już od jakiegoś czasu podobno jest piękna iluminacja świetlna, kolejny świąteczny jarmark przy Pl. Wilsona, niestety pogoda popsuła nam plany i większość dnia spędziliśmy w domu. 


Zosia spała dzisiaj w ciągu dnia 2 godziny, więc miałam trochę czasu dla siebie! Pomimo braku planów, postanowiłam zrobić z włosami coś, na co zazwyczaj nie mam czasu, aby jakoś poprawić sobie nastrój. Oto jak spędziłam swój mammy time :)








Przy okazji codziennych zakupów wstąpiłam do B&BW, tym razem na nic się nie skusiłam chociaż sezonowe zapachy bardzo mnie kusiły! Mam jednak zasadę, nie kupowania nowych świeczek do czasu kiedy nie spalę tej którą mam. Powąchałam jednak wszystkie świąteczne zapachy i zdecydowałam, że następna którą kupię to 'TIS THE SEASON. W tej chwili mam jeszcze do połowy pełną MINT CHCOLATE. Nie jest łatwo, spalić ją w szybkim tempie. Zapach jest bardzo intensywny. Dosłownie po kilku minutach czuć ją w całym domu, dlatego zapalam ją raz na jakiś czas.




Do New Look, weszłam aby oddać zakupiony wcześniej płaszcz. Bardzo spodobały mi się dwie rzeczy, ale obiecałam sobie koniec ze świątecznymi zakupami.. Piżama w christmas pudding- idealna na poświąteczne dni lenistwa w domu przed telewizorem pod ulubionym kocykiem!

Drogi Mikołaju, gdybyś nie miał pomysłu na prezent dla mnie, ten jest idealny! :)


Kolejna rzecz, to zestaw dwóch naszywek. W prosty sposób można wyczarować christmas jumper ze starego nudnego swetra!


 Wracając, odwiedziliśmy rodzinkę. Na dokończenie pierniczków było już za późno, udało się nam za to pomóc mojemu bratu w stworzeniu modelu atomu węgla :)



Zosia dotrzymywała nam towarzystwa siedząc na stole i oglądając każdy jeden pierniczek z puszki! :)



 Pogoda, mimo iż bardzo się starała jednak nie popsuła nam niedzieli.

mama zosi

Brak komentarzy