Z WIZYTĄ U MATKI POLKI!

Dzisiaj Zosia odwiedziła swoją nową koleżankę Hanię i jej braciszka Maćka. Kiedy Zosia bawiła się z Maćkiem ja podziwiałam mamę tej dwójki. Była w kilku miejscach na raz, potrafiła połączyć karmienie Maciusia z noszeniem Hani a w międzyczasie podnosić spadające zabawki. Karmić Hanię, budować tory kolejowe dla Maćka i częstować mnie świeżo upieczonymi muffinkami, a przy tym wyglądała świetnie! Jak dla mnie jest to kolejny nieznany mi jeszcze poziom słowa multitasking!

Śmiałyśmy się tylko, że młode mamy spotykają się nie po to żeby porozmawiać tylko, żeby wspólnie zajmować się dziećmi. Porozmawiać można przez telefon jak dzieci śpią ;)




..Ale to jeszcze nie wszystko! Obok pachnących babeczek na Zosie czekał idealnie zapakowany prezent! W domu Zosia zabrała się za jego otwieranie. Była zachwycona!





Wstyd się przyznać, ale właśnie dzisiaj, pierwszy raz od bardzo długiego czasu u nas na obiad była pizza..



 not so perfect mama zosi

Brak komentarzy