0-3 MIESIĘCY- LISTA RZECZY WARTA I NIE WARTA KUPIENIA

Jeżeli nie napiszę tego postu teraz to pewnie nie napiszę go już nigdy, a od jakiegoś czasu chodzi mi to po głowie i nie daje spokoju:). Wiele mam zastanawia się nad rzeczami wartymi zakupienia. Pytania pojawiają się jeszcze w czasie ciąży i zostają z nami przez kilka pierwszych lat życia dziecka. Postanowiłam napisać o rzeczach, które przydały się Zosi w przedziałach wiekowych 0-3 i 3-6. Tym postem rozpoczynam serię o produktach, które używaliśmy i się sprawdziły oraz tych, których nie polecam na różnych etapach życia Zosi.

0-3 miesięcy

Muszę przyznać, że mimo naszego rodzinnego gadżeciarstwa, przed narodzinami Zosi jak i zaraz po, nie kupiliśmy dużo zbędnych rzeczy. Wychodziliśmy z założenia, że im mniej tym lepiej. Kierowaliśmy się też zasadą, która naszym zdaniem się sprawdziła, wybierania dziecięcych gadżetów w jak najmniejszej liczbie kolorów. Wiedzieliśmy, że Zosi rzeczy będą w niedługim czasie porozkładane w całym mieszkaniu dlatego chcieliśmy chociaż kolorystycznie uniknąć chaosu.

co warto kupić dla dziecka?

Nawilżacz powietrza


Nasz kupiliśmy firmy BEABA.
+Przykuł nasz wzrok kształtem i kolorem :)
+Jest bardzo cichy (jest to dość ważne, bo w sezonie grzewczym jest włączony całą noc).
+Automatycznie się wyłącza kiedy skończy się woda (również przydatna funkcja w nocy)
+duży pojemnik na wodę
+prosty w obsłudze (jedno pokrętło ;) )
Polecam zakup, nawet nie tyle tego konkretnego modelu co po prostu nawilżacza! :)

Wanienka plus leżaczek


My zdecydowaliśmy się na komplet STOKKE. Uparłam się na składaną wanienkę, ponieważ myślałam, że po każdej kąpieli będę ją składać i nie będzie widoczna w łazience. Prawda jest taka, że po kąpieli, kiedy już wylejemy z niej wodę i tak musi wyschnąć więc odkładamy ją rozłożoną do wanny. Później o niej zapominamy więc spokojnie sprawdziła by się wanienka z IKEA za 20 PLN.
+ Łatwa do przewożenia (typowa turystyczna wanienka)
- cena!
- leżaczek (Zosia co prawda korzysta z niego do dzisiaj. Mam jednak wrażenie, że jest źle wyprofilowany i nowo narodzone dziecko nie jest w stanie wyprostować na nim główki
Nie polecam.

Fotelik samochodowy plus baza isofix


Wybraliśmy popularny model MAXI COSI PEBBLE w kolorze graphic crystal.
+ wysokie bezpieczeństwo dziecka potwierdzone certyfikatami
+ Jego waga, jest naprawdę lekki
+ Posiada adaptery do większości wózków (w naszym wózku adaptery są wpięte na stałe, co jest ogromnym plusem, bo nie trzeba o nich za każdym razem pamiętać!
+ nowoczesny wzór
- pasy, nigdy nie przylegają do dziecka. Zawsze jest więcej luzu niż uczono mnie na kursie a Zosia ma już prawie 8 miesięcy!
Polecam. Fotelik, wiadomo- mieć trzeba. Jako pierwszy fotelik Maxi Cosi się sprawdził.

Baza isofix do fotelika Maxi Cosi

+ podobno zwiększa bezpieczeństwo dziecka
+ jest bardzo wygodna, wkładanie dziecka do samochodu trwa 2 sekundy
+ ma możliwość 2 stopniowej regulacji nachylenia fotelika (przydatne przy dłuższej podróży, kiedy dziecko ma juz wszystkiego serdecznie dość ;) )
+sygnalizuje nam kiedy, fotelik jest źle wpięty.
- cena
- Nadaje się tylko do samochodów z systemem isofix
Polecam, jeżeli ktoś lubi ułatwiać sobie życie. Nie jest to jednak must have.

Laktator


Dobrymi opiniami cieszy się laktator medela SWING. Ja też nie mogę o nim powiedzieć złego słowa. Prawda jest taka, że na samym początku mi był bardzo potrzebny dlatego lepiej poszukać go wcześniej w internecie za mniejszą cenę zamiast w nerwach wysyłać męża do najbliższego sklepu ;) Niestety jest to produkt, którego nie używa się zbyt długo dlatego mam nadzieję, że uda mi się go sprzedać.  

+ automatyczny
+ przenośny (na baterie lub podłączany do prądu)
+ łatwy do mycia
+ wspomaga produkcję pokarmu na samym początku
+pomaga zapanować nad nawałem pokarmu
+pozwala mamie wyjść z domu :)
- znowu cena
- czas używania (moim zdaniem jest potrzebny max. przez 3 miesiące, jeżeli mama nie oddala się na dłużej niż 2h)
Nie mam doświadczenia z laktatorami innych marek, ale ten Polecam.

Smoczki


Zosia pokochała smoczki LOVI, od samego początku nie chciała żadnych innych, a przetestowaliśmy chyba większość dostępnych marek. Dziecko zaraz po urodzeniu ma bardzo dużą potrzebę ssania.
Taki uspokajacz to świetna sprawa.
+ uspakaja
+ daje odpocząć (rodzicom:) )
+ cena
Polecam! Szczególnie smoczki Lovi, Zosia i jej przyjaciółka Jula nie chcą żadnych innych.


Termometr do wanienki


Zosia ma kwiatek firmy AVENT
+ cyfrowe wyświetlanie temperatury
- czasami mam wrażenie, że tremometr ten wolno "myśli" i z temperatury 37 po 3 minutach robi się 39. Wolałabym, aby pokazywał temperaturę na bieżąco.
Tak czy inaczej sprawdza się więc Polecam :)


Ozdobny ochraniacz do łóżeczka



Tutaj popełniłam duży błąd, więc mam nadzieję że uda mi się kogoś uratować przed zbędnym wydatkiem. Kupiliśmy Zosi ochraniacz firmy Mamas & Papas. Wygląda ślicznie i całe szczęście był przeceniony. Jednak jego podstawowy minus to:
- jest za krótki
Tutaj moja uwaga. Pewne rzeczy (szczególnie na samym początku) kupujemy z myślą, o kilkudniowym maluchu. Jednak prawda jest taka, że te maluchy rosną w tak szybkim tempie, że nie zdążymy się obejrzeć a nóżka albo rączka będzie wystawać z pomiędzy szczebelków.
czyli w skrócie polecam zakupienie pełnowymiarowego ochraniacza na całe łóżeczko. W tej chwili  mamy taki najprostszy z IKEA i sprawdza się idealnie.


Nakładka 0+ do krzesełka Stokke Tripp Trapp


Na ten temat już pisałam tutaj
W dużym skrócie, aby się nie powtarzać Polecam!


Elektroniczna niania



My zaopatrzyliśmy się w Angelcare.
Wiem, że są ludzie, którzy w mieszaniach nie zdecydowaliby się na nianię, ale my należmy do innej grupy. Używamy jej każdego dnia od narodzin Zosi i pewnie używać będziemy jeszcze długo. Nic nie pozwala się tak zrelaksować wieczorem na kanapie jak podgląd na dziecko i świadomość, że wszystko jest w porządku i np. nie nakryło się poduszką na głowę. Wiem, że może przesadzam ale tak już mam :) Bez niani, zaglądalibyśmy do Zosi na zmianę co 5 minut, znam nas..

Pisząc to widzę w niani Zosię, która chyba nie zamierza dzisiaj iść spać i tatę Zosi, który ma zupełnie odwrotnie ;) 

+ podgląd dziecka ( w świetle dziennym oraz gdy w pokoju jest zupełnie ciemno)
+ możliwość przybliżania obrazu
+ czułość na dźwięki
+wpudowane światełko, pozwala dostrzec dziecko w nocy bez potrzeby zapalania światła
+wskaźnik temperatury w pokoju dziecka
+ płytki z monitorem oddechu zapewne są plusem, chociaż my z nich nigdy nie korzystaliśmy.
bardzo bardzo polecam!


Szafa :)



Rzecz oczywista, ale to w końcu jest moja lista rzeczy, bez której było by bardzo ciężko :)
Nasza to najprostszy i chyba najtańszy model z IKEA. Jednak nie wyobrażam sobie utrzymać wszystkiego w porządku bez niej. Plusów i minusów nie będe wymieniać :) pokażę za to zdjęcie jak wygląda szafa Zosi w środku :)
Oczywiście Polecam!



Karuzela nad łóżeczko



Zakup niby oczywisty, ale tutaj też popełniliśmy mały błąd. Wybraliśmy karuzelę marki Mamas&Papas w stonowanych beżowych kolorach. Na początku Zosia jej nie zauważała. Kiedy już ją zauważyła, była na tyle sprawna, że ciągnęła ją z ogromną siłą. Bałam się, że plastik się złamie i zrobi jej krzywdę, dlatego od jakiegoś czasu jest zdemontowana.
- Karuzela cieszy oko rodzica, a nie dziecka :)
Nie polecam, tej konkretnej. Polecam jednak karuzelę w żywych kolorach.

Lusterko samochodowe



Nie wyobrażam sobie samodzielnie jeździć z Zosią samochodem bez tego gadżetu. 
+ bardzo dobrze widać dziecko
+ nie zniekształca obrazu
+ wbudowana pozytywka
+ wbudowane światło, do zerkania na dziecko w nocy
+ posiada pilota
- światła nie da się zapalić na stałe (wyłącza się po kilku sekundach)
Polecam


Mamaroo


Myśleliśmy, że go nie kupimy. Jednak pewnego dnia.. Zosia postanowiła być cały czas u nas na rękach. Byliśmy tak wykończeni, że postanowiliśmy poszukać na allegro ratunku. Trafiliśmy na Mamaroo
+ wygląd
+ różne sposoby bujania
- głośność (kiedy bujaczek jest włączony na najszybszym poziomie, hałas jest spory..)
Nie polecam Mamaroo, Zosia się w nim nie zakochała, my również.


Podgrzewacz do butelek


Marki medela. Kupiony przez nas na wszelki wypadek, użyliśmy go raz..
- strasznie długo się nagrzewa
-jest bardzo duży i ciężko na niego znalezć miejsce
-mam wrażenie, że wcale nie podgrzewa..
Myślałam, że nasz egzemplarz był felerny, ale rozmawiałam ze znajomą, która również była niezadowolona ze swojego.
Nie polecam.

Wózek

czy warto kupić hartan racer gt?

Nasz to Hartan Racer GT.
+ W miarę lekki 
+ zwrotny
+ koła piankowe (nie mogą się przebić)
+ spory kosz pod wózkiem
+ dobra jakośc wykonania
+ regulowana rączka

Jedyna moja uwaga dotyczy wyboru wózka. Na gondolę powinniśmy zwracać dużo mniejszą uwagę niż na spacerówkę. W gondoli dziecko spędza mniej więcej 5 miesięcy. Później zostaje nam już wózek spacerowy, który musi być lekki, wygodny i dobrze się składać.
Polecam wózek ;) i polecam Hartana


Aspirator do nosa


Absolutna konieczność. Co prawda od pewnego czasu Zosia nie daje nam go używać, ale kiedy była mniejsza bardzo nam i przede wszystkim jej pomógł.
+ same plusy :)
Polecam!


Rozkładane łóżko w pokoju dziecinnym


To jest rzecz, bez której ja nie wyobrażam sobie życia. I pewnie to dzięki temu nie miałam ani jednej tzw. nieprzespanej nocy. Domyślam się, że jest tyle samo zwolenników spania z dzieckiem co przeciwników. U nas moje spanie z Zosią się sprawdza w 100% wszyscy jesteśmy szczęśliwi a to przecież o to chodzi :) Kupiliśmy, łóżko Hemnes w IKEA.
Moje subiektywne plusy i minusy poniżej:
+ przespane noce od 1 dnia
+ wygodne karmienie
+ czuwanie nad dzieckiem (nawet podczas snu, mamy tak mają)
+ budzenie się obok malucha (bezcenne)
- nie widzę. Jedyny minus jest taki, że już pomału przyszedł czas aby spała we własnym łóżeczku


Nebulizator


Moim zdaniem rzecz obowiązkowa, która umyka na liście wyprawki dla dziecka. a Moim zdaniem powinna być w pierwszej 10-tce.
+ inhalacje z soli fizjologicznej ułatwiają oddychanie podczas kataru
+ w razie poważniejszej choroby można podać dziecku lekarstwo przy pomocy nebulizatora.
- trzeba spędzić trochę czasu na trzymaniu rurki przy nosku dziecka. Nie jest to łatwe po 5-6 miesiącu życia dziecka...
Polecam!

Torba na pieluchy


Ostatnia, ale równie ważna torba na pieluchy. Ja o swojej napisałam chyba już wszystko. Zapraszam tutaj.


Oto moja lista najpotrzebniejszych rzeczy/ gadżetów w przedziale 0-3. Mam nadzieję, że przyda się choć jednej osobie! :)

mama zosi

4 komentarze

  1. A my polecamy http://www.mothercare.ie/car-seats-carriers/baby-carriers/babybjorn-baby-carrier-original-city-black.html . Szelki ratowały mnie z opresji kiedy Emilka była znudzona 😫 wózkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znudzenie wózkiem nie jest nam obce :):) Pamiętam, że chcieliśmy kupić nosidełko, nie wiem tylko dlaczego w końcu tego nie zrobiliśmy.. Słyszałam, że produkty firmy babybjorn są bardzo dobre! pozdrowienia dla Emilki i jej mamy!! :)

      Usuń
    2. Jeśli zastanawiasz się nad nosidłem to polecam polską Tulę - ergonomiczne (utrzymuje nóżki w naturalnej pozycji), ciekawe wzory (dla gadżeciary!) a samo tulenie uwielbiane przez dzieci i mamy! Poszalałaś z tą listą, jestem pod wrażeniem!

      Usuń
    3. Aniu, dziękuję za podpowiedź! Weszłam, sprawdziłam :) Super wyglądają Arrows, Billow i Zig Zag. Zresztą wszystkie wyglądają super! Tylko doszłam do wniosku, że nie miałabym kiedy go używać. W domu nie noszę Zosi. Ona zawsze siedzi na swoim krzesełku lub bawi się na dywanie. A na zewnątrz wybieram jednak wózek. Dziękuję za miłe słowo, starałam się :):) pozdrowienia!

      Usuń