MAMMY TIME, CZYLI W KOŃCU UDAŁO MI SIĘ KUPIĆ COŚ DLA SIEBIE!

Mając malucha w domu, nie wyobrażam już sobie wyjść na kilka godzin po to żeby chodzić po sklepach i do tego jeszcze niczego dla siebie nie znaleźć. Zakupowa terapia już nie sprawia radości, wręcz przeciwnie.  To co kiedyś było przyjemnością, teraz nie cieszy mnie wcale. Teraz rozumiem reklamę Zalando, gdzie kobieta zamówiła ogromne ilości ubrań, a zamierza zostawić sobie tylko dwie rzeczy. Z pewnością jest mamą :) Ja postanowiłam robić podobnie, i jak na razie ten model się sprawdza. Raz na jakiś czas, kiedy Zosia już śpi, siadam sobie wygodnie na kanapie z laptopem na kolanach z jednodniowym soczkiem marchwiowym i udaję się na wirtualne zakupy. Tak oto udało mi się znaleźć kilka rzeczy w internetowym MANGO. Kilka rzeczy zamówiłam za dużych, te zwrócę i zajmie mi to znacznie miej czasu niż typowy wypad na zakupy.

To udało mi się znaleźć (na wyprzedaży oczywiście!) 
 Część rzeczy niestety pogniotła się w transporcie, ale nawet w takim stanie nadal mi się podobają :)








Kiedy ja przymierzałam zdobycze, Zoś bawił się najlepsze z tatą :)




mama zosi

Brak komentarzy