STYCZEŃ SIĘ JESZCZE NIE SKOŃCZYŁ- CZYLI POSTANOWIENIA NOWOROCZNE!

Będę szczera, nie robię ich co roku. Ale tym razem postanowiłam je spisać upublicznić i tym samym konsekwentnie realizować krok po kroku. Zawsze co na papierze to na papierze, nawet tym wirtualnym. Oto moje postanowienia:

  1. Gotować obiady na następny dzień / lub chociaż przygotować produkty /  lub wiedzieć co ugotuję,  poprzedniego dnia wieczorem. przy dziecku jest tak, że z braku czasu często gotując obiad sugeruję się czasem jego przygotowania a nie wartością odżywczą. Dlatego często wygrywa łatwy w przygotowaniu makaron. Czas to zmienić
  2. Jeżeli już zjem coś słodkiego, to niech będzie to coś co sama zrobię/ upiekę. Nie częściej niż raz w tygodniu.
  3. Obowiązkowo długi rodzinny spacer w każdy weekend.
  4. Kłaść się spać przed 24:00
  5. Wstawać przed Zosią
  6. Przyzwyczaić Zosię do spania w jej łóżeczku.
  7. W weekend robić plan posiłków na najbliższy tydzień i na jego podstawie robić zakupy spożywcze przez internet.
  8. Zaplanować kwietniowe i majowe weekendy.
  9. Zaplanować pierwsze letnie wakacje Zosi!
  10. Przeczytać chociaż 2 biografie.
  11. Jedno video TED na tydzień
  12. Wrócić do nauki Włoskiego.
  13. Raz w miesiącu organizować rodzinny obiad.
  14. Rozwinąć moje 2 projekty.
  15. Pozbyć się ubrań, w których nie chodzę.
  16. Planować, planować i jeszcze raz planować!
  17. Odkryć 10 nowych restauracji
  18. Wybrać się do teatru chociaż 2 razy w tym roku
  19. Wybrać się do kina chociaż 2 razy w tym roku
  20. Pójść na masaż 
  21. Zapisać Zosię na basen.
  22. Skonsultować z profesjonalistką makijażystką moją makijażową rutynę
  23. Czytać Zosi bajki codziennie wieczorem
  24. Znaleźć czas na manicure raz w tygodniu
  25. Pić więcej wody
  26. Zrobić Album ze zdjęciami Zosi 0-6 miesięcy
  27. Stworzyć listę moich kontaktów na komputerze ( w zeszłym roku 3 razy straciłam kontakty!)
  28. Nauczyć się podstaw programu Photoshop.
  29. Zrobić naszej trójce profesjonalną sesję zdjęciową.
  30. Grać w tenisa chociaż raz w miesiącu.
  31. Skatalogować zdjęcia na komputerze.
  32. Przeznaczyć 10 PLN na cel charytatywny za każdy spełniony punkt na liście.


Jedno jest pewne. Punktu 4 na pewno już dzisiaj nie zrealizuję. Jeżeli chcecie podzielić się swoimi celami, chętnie je przeczytam w komentarzach :)

tato zosi, w niektórych punktach przyda mi się Twoja pomoc :) To będzie fajny rok! 


dobranoc.
mama zosi

2 komentarze

  1. Moje postanowienia to : wrócić do figury sprzed ciąży( zostało jeszcze 3 kg do zrzucenia) Wakacje mamy już zaplanowane, mieszkamy w Irlandii więc tegoroczny urlop spędzimy w Polsce , niech się babcie nacieszą wnusią. Skonstruowałaś bardzo ambitną listę tym bardziej życzymy powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, a ja w tym roku właśnie Irlandię chciałam zwiedzić! Odnośnie urlopu jest takie korporacyjne powiedzenie, że urlop to czas w którym sam możesz decydować o tym skąd będziesz pracował ;) Jest w tym trochę prawdy również w odniesieniu do wyjazdu z dzieckiem :) Dlatego wyjazd do babć to najlepsze rozwiązanie! Ja do swoich celów jestem nastawiona bardzo optymistycznie, mam nadzieję, że optymizm nie minie z końcem stycznia ;) Pozdrowienia! mama zosi

      Usuń