SNEAK PEEK!

Na ten dzień czekaliśmy od kilku tygodni! Nasze "dzisiaj" miało być już tydzień temu, ale nowa szafa pokrzyżowała nam plany. Na szczęście córcia codziennie po trochu pomagała mi wszystko posegregować, więc robota dosłownie paliła się w rękach :)



Po uporaniu się z porządkowaniem, segregowaniem i układaniem, czekała na nas nagroda. Otóż dzisiaj mieliśmy naszą pierwszą rodzinną sesję zdjęciową z przemiłą Panią fotograf. Nasz salon zamienił się w prawdziwe studio fotograficzne, a mała modelka spisywała się bardzo dzielnie przez jakiś czas.. Na co dzień Zosia jest bardzo grzeczna. Potrafi się sama bawić, siedzieć przy stole naprawdę długi czas. Myślałam, że taka sesja we własnym domu nie zrobi na niej większego wrażenia. Jednak maluch znudził się szybciej niż się tego spodziewałam. Pani fotograf, mimo tego dzielnie i z uśmiecham na twarzy robiła zdjęcia do samego końca :) Teraz rozumiem, dlaczego najpopularniejsze sesje zdjęciowe to sesje kilkudniowych dzieci. Prawie cały czas śpią, nie wiercą się nie uciekają, nie zjadają rekwizytów i nie patrzą wszędzie tylko nie w obiektyw :) Tak czy inaczej nie mogę się doczekać efektów, na które trzeba będzie jeszcze trochę poczekać... Teraz mogę jedynie uchylić rąbka tajemnicy z planu zdjęciowego :)





mama zosi





Brak komentarzy