9 I 10 MIESIĄC Z ŻYCIA ZOSI


9-10 MIESIĘCY

OGÓLNE INFORMACJE
-- Ubranka na 74/80 cm (wszystko zależy od marki, zdarza się że kupuję nawet takie na 24 msc!)
-- waga (już jej nie ważymy..)
-- dwa ząbki! oba na dole (bez zmian, chociaż tata zosi twierdzi, że widział kawałek górnego zęba. Tak czy inaczej w dalszym ciągu jest naszym małym kasownikiem :))

NASZA RUTYNA (przewrotnie czasami bywa zmienna..)
(od pon-pt w weekend zazwyczaj wszystko wygląda inaczej)
-- 07:00-7:30 pobudka
-- 08:00 śniadanie
-- 10:00/10:30- 11:00/12:00 pierwsza drzemka
-- 12:00-12:30 owoc/jogurt
-- 14:30 obiadek
-- 15:00-16:00 druga drzemka
-- 16:30 podwieczorek
-- 19:00 kolacja
-- 19:30 kąpiel
-- 20:00 Zosia idzie spać

ZOSIA POTRAFI
-- Mówić: BABA, TATA, DADA, DA, TO, PAPA, BACH 
-- raczkować (po całym domu!) 
-- sama wstać!
-- przytulić się do misia, jak jej o tym przypomnę ;)
-- pokazać "gdzie kokoszka dziobała"
-- naśladować dźwięk konika (cmokanie)
-- straszyć :) (głównie babcie)
-- sama się bawić nawet przez 40 minut
-- Pokazać gdzie jest OKO, MAMA, TATA
-- Pokazywać wszystko paluszkiem i mówić "TO!" lub "DA" (ostatnio jak widziała, tatę jedzącego coś pysznego- pokazywała paluszkiem i mówiła TATA, TO! TATA, TO! :):)
-- zna część swoich zabawek po nazwie. Jak zapytam ją gdzie jest jamniczek, to go szuka i do niego idzie :)

ZOSIA LUBI
-- masę piosenek! ale najbardziej chyba ROLNIK POLE ORZE i PAN TIC TAC :)
-- "idzie rak.."
-- "tu kokoszka dziobała"
-- myć zęby
-- biszkopciki, jogurty i RODZYNKI!
-- "czytać" książki
-- zjadać wszystko co znajdzie..
-- zdejmować skarpetki!
-- wyjmować zabawki z koszyka
-- przytulać misia
-- wszelkiego rodzaju urządzenia elektroniczne
-- no i wstawać oczywiście :)

ZOSIA NIE LUBI (bez zmian)
-- przewijania, za każdym razem ucieka!
-- spłukiwania szamponu


0

ŁOWCA OKAZJI :)

Drogie Mamy! 

Pieluszki Pampers (Maxi Pack, w każdym rozmiarze) w Superpharm'ie po 36,90!

A do tego mid season sale do -70% w M&S. Dla Zosi upolowałam 3 bluzki z długim rękawem łącznie za 35,00 pln!

Sporo nowości przybyło w szafie Zosi od ostatniego postu..  jak tylko uda mi się znaleźć chwilę czasu przy świetle dziennym to Zrobię trochę zdjęć :)

najtańsze pampersy

0

PANNA ZOFIA!

Dzisiaj wyjątkowo samo zdjęcie. Ale tak mi się na ni  podoba, że nie mogę go nie wstawić :)) Nasz mały uciekinier bez pieluchy!


0

IDEALNE POPOŁUDNIE!

O takim marzyłyśmy z Zosią od dawna. W końcu odwiedziły nas Jula i jej mama - mama Juli :) Dziewczynki były sobą bardzo zainteresowane, pięknie się bawiły i tylko czasami zabierały sobie zabawki. Jula dała nam koncert na pianinie, wyglądała na bardzo skupioną i zaangażowaną :) Mamo Juli- wygląda na to, że musisz zacząć szukać dobrych lekcji pianina :):) Piękna słoneczna pogoda zachęciła nas do długiego spaceru, gdzie miałyśmy jedyną okazję porozmawiać :) Szkoda, że dziewczyny nie mieszkają bliżej...



Wspólne obgryzanie pomarańczowej zabawki :):)





mama zosi

1

NASZA SESJA RODZINNA

Zdjęcia mamy już od jakiegoś czasu, ale oczywiście brakowało czasu na napisanie chociaż jednego zdania i wstawienie chociaż kilku z nich. Bardzo dziękujemy raz jeszcze uroczej Pani fotograf za uchwycenie tych kilku momentów :)








moje ULUBIONE!!!

tata i córka zdjęcie




 mama zosi


4

CZAS CZAS CZAS

Ostatnio mam coraz mniej czasu dla siebie, a blog jest numerem jeden na tej liście. Zosia zmieniła swój rytm dnia. Teraz chodzi spać o 19:30-20:00 i wstaje o 8:00. Wydawać by się mogło, że czasu powinnam mieć więcej, jednak prawda jest taka, że jak uporam się ze wszystkimi obowiązkami to na przyjemności nie starcza mi już sił i chęci.. Mam nadzieję, że to chwilowe i wraz z coraz większą ilością słońca za oknem, energii do działania będzie mi przybywać :) Tymczasem dzisiaj nie wychodzimy na spacer, bojkotujemy pogodę i wściekamy się na dywanie. A żeby chociaż trochę nacieszyć oko słońcem, podzielę się z Wami zdjęciami z ostatniego spaceru z Piotrusiem i jego mamą. Takiej pogody nam teraz trzeba!







Po spacerze, poszliśmy na szybki obiad. Wybrałyśmy restaurację POMODORO w Konstancinie. Na szczęście mają tam krzesełka dla dzieci i cierpliwość do porozrzucanych okruchów na całej podłodze :)





mama zosi
0

USZYJ MI MAMO!

Wybierałam się tam odkąd Zosia skończyła 2 miesiące, ale zawsze "coś" wypadało. Kiedy w ofercie zobaczyłam "szycie sukienek" dla dzieci, wiedziałam, że tym razem nie będzie wymówek. MAMAVILLE studio, bo o nim mowa, urzekł mnie na samym wstępie. Piękna osłonięta zielenią willa na starym Wilanowie. A w środku jeszcze piękniej, i bardziej kolorowo!


Po przekroczeniu progu, zostałam oprowadzona po całym obiekcie.  Miałam okazję poznać każdy zakątek mamaville i zapoznać się z ofertą. Każda mama, nawet ta przyszła znajdzie tu coś dla siebie. Od masażu, manicure po warsztaty szycia. A wszystko to z możliwością opieki nad dzieckiem.


W studio panuje wręcz rodzinna atmosfera, a część kiedyś klientek teraz sprzedaje tu swoje hand made projekty.








Ale przejdźmy do najważniejszego- Warsztaty USZYJ MI MAMO. Zapisując się na zajęcia myślałam, że zajęcia dedykowane są dla początkujących. Niestety już w pierwszych minutach okazało się, że musiałam coś źle doczytać..  Jednak przemiła i cierpliwa prowadząca Karolina potrafiła pokierować mieszaną grupą bardzo początkujących- czyli mnie i zaawansowanych już dziewczyn czyli całej reszty :) 

Jedyna nieprzyjemna pamiątka dnia wczorajszego to 39 stopni gorączki.. być może z emocji, jakie towarzyszyły mi naciskając pedał maszyny :)








Jak tylko doszyję guzik do Zosiowej sukienki, ubiorę malucha i zrobię zdjęcie :)

mama zosi
0