I PO ŚWIĘTACH..

Jak się pewnie dało zauważyć, ostatnio nie mam zbyt dużo wolnego czasu a co za tym idzie moja aktywność blogowa mocno kuleje. Postanowiłam jednak, że jak tylko znajdę wolniejszą chwilę to będę uzupełniać zaległości. Dzisiejszą wolniejsza chwilą jest 7.00 rano kiedy rodzinka jeszcze smacznie śpi :)

Święta spędziliśmy właściwie tradycyjnie już w Pałacu w Rusinowie. W tym roku pogoda nie do końca dopisała ale zupełnie nam nie przeszkodziła w realizacji naszych planów. Czas w Rusinowie spędziliśmy bardzo aktywnie i jak co roku nie chciało nam się wyjeżdżać. Najlepiej klimat naszego spędzonego tam czasu oddadzą zdjęcia. Zapraszam do obejrzenia :)

Bajkowy widok z okna

W drodze powrotnej z kościoła 



Zwierzątka nareszcie nie tylko w książeczkach!













 Hej Przygodo! Czyli nieplanowany wjazd wozem w rzekę :)




 słońce/grad/rzeka :)

 oryginalna osłona przeciw gradowa :)





 bociany!

 A tak Zosia je kaszkę na dobranoc ;)

 Wieczorna gra w Dixit'a :)

 tłok na starcie!

 Zosia nie mogła się doczekać śniadania :)




Zoś in Wonderland!

 ..Z chłopakami :)


Początek naszego 8,5 km spaceru po czterech porach roku :)






Niezawodne!






mama zosi

1 komentarz

  1. Och jak ja wam zazdroszczę takiej rodzinnej Wielkanocy... Księżniczka Zosia przekomicznie wygląda przy tym długim stole.pozdrawiamy
    Ps. Keep going :-)

    OdpowiedzUsuń