INTENSYWNIE!

Nasz weekend był dość intensywny. Korzystając z obecności babci zosi, postanowiliśmy iść na tenisa. Pogoda była idealna! Zosia kibicowała nam śpiąc na korcie a bacia zosi miała chwilę na wypicie kawy.
Uwielbiamy grać w tenisa, jednak nie za często mamy okazję aby się na niego wybrać. Dzisiaj przyszło mi do głowy, że można spróbować zarezerwować kort na 0,5 godziny i przyjechać w czasie drzemki Zosi- to może zadziałać!






 ..bo kiedy maluch się budzi.. gra spada na drugi plan :)






Powrót z kortów, jak z bajki wśród pól szypiorku! Jeden (dziki! niczyj!) ukradliśmy :)






Po Tenisie wybraliśmy się na mały rekonesans do WAWA WAKE. Jeżeli pogoda dopisze i babcia zosi, nam pozwoli to wybierzemy się tu ponownie, ale tym razem bardziej aktywnie!








 Na koniec dotarliśmy, zupełnie przypadkiem do promu na Wiśle. Jak rozumiem, te stroje to zielone Świątki a nie obsługa promu ;)








No i najważniejsze! W końcu spełniłam swoje marzenie i kupiłam maszynę do szycia! I to nie byle jaką.. bo o nazwie zofia 2015! :) To było przeznaczenie :) PS- czapeczkę Zosi uszyłam sama :):)

Miłych ostatnich 35 minut weekendu!
mama zosi


Brak komentarzy