LATO W MIEŚCIE!

Dzisiaj planowaliśmy, wczuć się w klimat wakacji i pojechać do centrum Warszawy autobusem. Zamarzyło nam się chodzić po małych uliczkach z aparatem i korzystać z prawdziwie wakacyjnej pogody. Ja przygotowałam (żałuje, że nie pomyślałam o dokumentacji fotograficznej..) dla Zosi jedzenie na cały dzień czyli- gorącą zupkę w termosie, gorącą i letnią wodę, mleko w proszku, banana, chrupki i kilka ciasteczek. Do tego oczywiście zapasowe krótkie spodenki, kurteczka, body, pieluchy, zabawki i co najmniej dwa smoczki. I tak oto przygotowani, do centrum nie pojechaliśmy.. Być może na drodze staną nam mój inauguracyjny katar, który pojawił się wraz z rozpoczęciem sezonu na klimatyzacje.. 
Z katarem, czy bez lody i tak trzeba było zjeść i to 2.. Głupia naiwność ludzka, że tego drugiego to smak już na pewno się poczuje ;) Dzień i tak był bajkowy i mimo, że ledwo patrze na oczy to będę zasypiała z nadzieją, że jutro uda nam się pojechać do centrum autobusem! :)

...A i na koniec ważna informacja, Zosieńka wcisnęła taką kombinację klawiszy na komputerze, że ZEPSUŁA nam Photoshopa i teraz najlepsze.. jest to tak znikomy przypadek (nie działa większość funkcji) że nawet Adobe NIE WIE jak to naprawić!! Roczne dziecko potrafi! :)

















mama zosi

Brak komentarzy