BOOKWANIE, PLANOWANIE, ODLICZANIE...

Do tej pory idealne wakacje w rozumieniu moim i taty zosi to wspólne szukanie hotelu na kolejną noc przy kolacji i schłodzonym białym winie. W tym roku też będą wspólne kolacje, będzie i kieliszek białego wina, ale miejsce będzie jedno.  Hotel na nasze pierwsze zagraniczne wakacje zarezerwowaliśmy już kilka miesięcy temu, ale nie byłam do niego do końca przekonana. Miał wiele plusów, ale też kilka podstawowych minusów. Ostatnie kilka dni, intensywnie przeszukiwałam stronę booking.com w poszukiwaniu idealnego miejsca dla naszej trójki. Wiedzieliśmy, że chcemy mieszkać w pięknym miasteczku pośród restauracji, gdzie wieczorem będziemy mogli wsadzić Zosię do wózka i korzystać z uroków wieczornego życia. Wieczornego- nie mylić z nocnym :) 
Dzisiaj znalazłam miejsce (mam nadzieje) idealne, który posiada wszystkie plusy wybranego wcześniej hotelu! Zdecydowaliśmy się na apartament na starym mieście w Palmie (stolicy Majorki). W przeciwieństwie do niedużego pokoju hotelowego będzie tam sporo miejsca dla Zosi, która potrzebuje go teraz w dużych ilościach:) Kolejną zaletą apartamentu jest aneks kuchenny, który przy niemowlaku jest (jak dla mnie) koniecznością. Pierwszy trudny wybór mamy już za sobą teraz pozostaje kwestia wózka;)

Nie mogę się doczekać!


mama zosi

Brak komentarzy