DOROSŁE ŁÓŻECZKO!

Nie wiem jeszcze czy to już jest ten czas, aby zmienić Zosi łóżeczko. Jednak od pewnego czasu czuję, że jest już na tyle samodzielna, że może chcieć móc sama z niego wyjść. Dotychczasowe łóżeczko,  nie ma możliwości wyjęcia kilku szczebelków, dlatego zdecydowałam się na nowe. Wybrałam IKEA MINNEN, które wygląda uroczo, a do tego ma dość duże "zabudowania" z boku dzięki czemu nawet kiedy będzie się kręciła w nocy, nie powinna wypaść. W najbliższym czasie w pokoiku Zosi będą stały dwa łóżeczka- stare i nowe. Zobaczymy jak Zosia "poradzi sobie" z dorosłym łóżeczkiem :) Jeżeli nie wypadnie w nocy (na górę ułożonych przez nas poduszek) i usypianie nie będzie trwało 3h to myślę, że w kolejnym tygodniu sprzedamy stare łóżeczko. 




mama zosi
0

#PORNFOOD

Raz w roku można, czyli totalna rozpusta w 28 urodziny! :) Urodzinowy wypad na naleśnika był dobrym pomysłem. Z pewnością długo nie zapomnę tego dnia :) Gdybyście mieli ochotę na 10000 kalorii to gorąco polecam wizytę w MR PANCAKE na Warszawskim Powiślu :) Bita śmietana, syrop klonowy, posypki, czekolada, nutella, oreo, m&m a to wszystko.. podane w jednym daniu :):):) #pornfood #razwrokunietuczy

słodki deser

deser












mama zosi
0

Z NIEMOWLAKIEM PO WARSZAWIE- WYCIECZKA DO CENTRUM NAUKI KOPERNIK

W Piątek wybraliśmy się z Zosią do CNK na wystawę "BZZZ!" dla dzieci do 5 roku życia. Zosia od pierwszej sekundy szalała tak bardzo przeskakując od jednej atrakcji do drugiej, że nawet nie byłam w stanie zrobić jej porządnych zdjęć :) 
Dużym błędem było kupienie biletów na godzinę 17.40. Niestety jak Zosia już się wybawiła w strefie przeznaczonej dla maluchów to wybiła godzina 19.00 i tym samym centrum zostało zamknięte. Zdecydowanie radzę wybierać wcześniejsze godziny zwiedzania. Wejście do Kopernika jest bezpłatne dla dzieci do 2 roku życia, jednak polecam wybrać się z już chodzącym dzieckiem. Kolejna moja rada to zabrać coś maluchowi na przebranie, bo żadne dziecko nie wyszło z wystawy suche :):)



















mama zosi
0

PRZEPIS: CURRY WEDŁUG MAMY ZOSI

curry dla dzieci


Składniki:
pierś z kurczaka (pokrojona w kostkę))
czerwona papryka (pokrojona w kostkę)żółta cukinia (pokrojona w kostkę)
zielona fasolka (pokrojona w ok 2 cm kawałki
400 mililitrów mleczka kokosowego
cebula (drobno pokrojona)
natka pietruszki (posiekana)
marchewka (talarki)
oliwa z oliwek
2 ząbki czosnku (rozgniecione)
3 cm imbiru (startego na tarce o małych oczkach)
0,5 łyżeczki sproszkowanej słodkiej papryki
0,5 łyżeczki chili
0,5 łyżeczki cynamonu
1 warzywna kostka rosołowa bio
sól
ryż brązowy

Wykonanie:
- Posolonego kurczaka smażyć na oliwie z czosnkiem.
-Dodać cebulę, marchewkę i cukinie (dusić pod przykryciem ok 7 min lub do zmięknięcia warzyw, mieszać co jakiś czas)
-Dodać podgotowaną wcześniej zieloną fasolkę i paprykę (dusić ok 5 min)
-Dodać przyprawy, imbir oraz rozdrobnioną kostkę rosołową i wymieszać.
-Dodać mleczko kokosowe, wymieszać,  gotować jeszcze przez 5 min.

Podawać z ryżem i natką pietruszki. Smacznego!



0

SOBOTA W GDAŃSKU, NIEDZIELA W SOPOCIE!

A z Warmii do Warszawy wracamy przez Gdańsk ;) Kolejne przedłużenie tegorocznych wakacji to weekend w trójmieście. Nie pamiętam już kiedy byłam w Gdańsku i Sopocie latem. Zazwyczaj (zupełnie nie wiem dlaczego) wybieram się tam zimą.. Tym razem udało nam się załapać na targ dominikański, na którym można kupić absolutnie wszystko. Jako dziecko zapamiętałam go jako dużo mniejszy. Zawsze wydawało mi się, że targ odbywa się tylko na ul. Mariackiej i można na nim kupić wyłącznie przedmioty i biżuterię z bursztynu. Teraz zaczynam się zastanawiać, czy rodzice nie pomogli w tym, abym nigdy nie dotarła do dalszych straganów z zabawkami ;) 
W Gdańsku udało nam się przepłynąć Motławę, zwiedzić mini muzeum ze starymi zabawkami, w którym średnio co sekundę słychać było "miałem/am to!", a tata zosi miał chyba wszystkie żołnierzyki, pistolety i czołgi :) Swoją drogą, podobno żołnierzyki są teraz na wagę złota, więc jeżeli macie jakieś w piwnicy to radzę skorzystać z portalu ebay.com :)
W Sopocie nie mieliśmy za dużo czasu. Poszliśmy na dobry obiad a później korzystając z ogrodzonej części plaży przy naszej restauracji mogliśmy chwilę odpocząć nie stresując się, że Zosia będzie nam uciekać. Standardowo weszliśmy też na molo, gdzie okazało się, że właśnie odpływa katamaran na 1,5h wycieczkę. Byliśmy bliscy skuszenia się, ale akurat w niedzielę tak wiało, że woleliśmy nie ryzykować. Mamy jednak po co tam wrócić :)


SOBOTA


































NIEDZIELA


























mama zosi
0