THE INTERN


Zapomniałam o tym napisać a myślę, że warto. W weekend po raz pierwszy od narodzin Zosi wybraliśmy się do kina. Zosia została z dziadkiem i bawiła się tak samo (a może nawet lepiej) niż my.. Dziadkowie mają to do siebie, że z zasady nie sprzeciwiają się 1,5 rocznym dziewczynkom. Tamtego dnia, Zosia postanowiła, że pójdzie spać o 23:30, a dziadzia nawet nie próbował zakłócać planu :)

Pierwszy film, na który wybraliśmy się po 1,5 rocznej..(!) przerwie był The Intern. Wybór dość łatwy ze względu na Roberta De Niro i nieskomplikowaną fabułę, idealną do totalnego relaksu. Jednak rzeczą, za którą absolutnie pokochałam ten film i polecam go każdemu są wspaniałe wnętrza i jak dla mnie oddana atmosfera życia w Nowym Jorku.

Razem z tatą zosi już tak mamy, że na widok pięknych stylowych wnętrz szturchamy się delikatnie i szepcząc zastanawiamy się czy któreś z podpatrzonych rozwiązań sprawdzi się w naszym domu. Tata zosi, i jego czuje oko, po obejrzeniu filmu są nawet w stanie znaleźć miejsce gdzie można kupić identyczną pościel jak w danej scenie! :):)
Mówiąc o wnętrzach, nie wypada nie wspomnieć o Nancy Meyers to dzięki tej pani możemy podziwiać wnętrza w takich filmach jak The Intern, mój all time favourite Holiday oraz Something's Gotta Give. 

Dość gadania, wklejam zdjęcia, które udało mi się odszukać.

praktykant wnętrza

praktykant wnętrza

Praktykant Wnętrza

Praktykant wnętrza

Praktykant Wnętrza

Praktykant Wnętrza

polecam ;)
mama zosi

Brak komentarzy