17 MIESIĄC ŻYCIA ZOSI




17 MIESIĄC

OGÓLNE INFORMACJE
-- Ubranka od 80 cm do 2 lat, zależy od sklepu
-- waga.. 10 kg
-- ząbki - sztuk 8 widać kawałki następnych
-- numer buta 21

NASZA RUTYNA 
(od pon-pt w weekend zazwyczaj wszystko wygląda inaczej)
-- 08:00 pobudka
-- 08:30 śniadanie
-- 12:00 drzemka
-- 14:30 obiad
-- 15:00- spacer
-- 16:00- przekąska
-- 19:00 kąpiel
-- 19:20 kolacja
-- 20:00 Zosia idzie spać

ZOSIA POTRAFI
--mówić:
"Zosiu jak się nazywa prezydent? -DUDA, DUDA" ;) *nie odzwierciedla to poglądów politycznych rodziców ;)
memlo/ mlemlo- mleko
jajo
Dam (jak nam coś daje)
Byba- balon
rozpoznać literki A,B,D,K,L,M,O,P,Q,S,T,X, Z
-- narysować kółeczko i mówi, że to byba (balon)
-- śpiewa piosenki:
 "aaaaaaaa" (aaa, kotki dwa)
piosenkę o gwiazdce (nuci melodię)
piosenkę z bajki Peppy (bim bam boom)

ZOSIA LUBI
-- peppę!
-- prezenty
-- kolorować, rysować! lubi też nowe kredki od taty
-- karmić, przytulać, przykrywać, bujać w wózeczku swoje maskotki
-- sprzątać (wyjmuje mokre chusteczki i na kolanach obiema rączkami czyści podłogę :), myje też swoje rączki i  stopy. Czyści wszystko!
-- zjeżdżać z fotela (ziuu!)
-- małe figurki świnki Peppy i Georga
-- budować z klocków Duplo
-- budować wieże i zachwycać się nimi
-- utykać zabawki w dziwne miejsca :)
-- kajzerki (każdy spacer, musi zacząć się od kupienia kajzerki w osiedlowym sklepie)
-- bananowe racuchy (przepis)
-- koty, świnki, zajączki
-- myć zęby i język :)
-- karmić lalkę butelką ze smoczkiem
-- siedzieć na stole...
-- zupę pomidorową babci

ZOSIA NIE LUBI
-- siedzieć w jednym miejscu!
-- jak Jej coś nie wychodzi
-- syropków (sanostol)
-- masła na kanapce

ŚMIESZNA HISTORIA
Rodzice w SPA
Wakacje. Pokój dla dzieci.
Tata zosi klęczy na kolanach i zbiera porozrzucane przez Zosię kredki. Dołączam do niego i razem przeczesujemy dywan. W pewnym momencie tata zosi zaczyna się głośno śmiać. Patrzę na niego i zastanawiam się co go tak rozbawiało. Na to tata zosi:
- Właśnie w takiej pozycji, ledwo żywy wejdę do domu, po odpoczynku w SPA. Na basenie byłem raz. Niosąc Zosie na rękach z kieszeni szlafroka wystawał mi suchy pampers na zmianę. Kątem oka zobaczyłem jak inni w białych szlafrokach relaksują się przy kominku z kieliszkiem w ręku. Ja w basenie nie miałem okazji się nawet zamoczyć cały, bo byłem z Zosią po płytkiej stronie basenu. Kiedy zaczęła krzyczeć poczułem na sobie wzrok innych gości i wyjąłem ją z wody. Rzecz jasna zaczęła uciekać. Goniąc za nią miałem okazję przebiegać obok sauny parowej. Zamiast grzać się w saunie suchej spędzamy większość czasu w zimnym pokoju dla dzieci i zbieramy kredki na kolanach. A przy każdej kolacji w nastrojowym blasku świec, słuchamy świnki Peppy na tablecie :)

mama zosi


Brak komentarzy