LONDON, DAY 3

Trzeciego dnia, mieliśmy zaplanowane spotkanie z moim kolegą z liceum "wujkiem Tomem" :) Wszyscy razem wybraliśmy się do The Rainforest Cafe. Miejsce to przeznaczone jest głównie dla dzieci, jednak jeżeli dziecko jest wrażliwe, to radzę uważać. Raz na jakieś czas panuje tam prawdziwa burza z  głośnymi piorunami, błyskami i odgłosami deszczu. Do tego większość zwierząt się rusza i wydaje równie głośne dźwięki. Nasza Zosia jak narazie nie boi się dosłownie niczego, więc nie zrobiło to na niej wrażenia. Jednak było kilka dzieci, które niestety się rozpłakało.. Na otarcie łez lub w naszym przypadku za odwagę ;) każde dziecko na dowidzenia dostaje torbę pełną prezentów z logo restauracji. (maska żaby, ołówek, mały potrfelik, kolorowanka, kredki, linijka, karty do gry i naklejki!)

Po kolacji, wybraliśmy się na spacer w centrum Londynu. Ulice i wystawy sklepowe wyglądają bajkowo. Moim zdaniem Londyn przed świętami to jedna z rzeczy, którą należy zobaczyć chociaż raz w życiu.

Czekając na wujka Toma ;)
Mamy nadzieję, że następnym razem uda nam się poznać też żonę wujka!








things to do in london with kids



things to do in london with kids







I na deser, aby zarazić świątecznym nastrojem tych wszystkich, którzy jeszcze go nie czują :)






























mama zosi

Brak komentarzy