2 URODZINY ZOSIEŃKI

Dzień przed drugimi urodzinami, opowiadaliśmy Zosi jak ważny będzie miała jutro dzień. Opowiadaliśmy o świeczkach o torcie o gościach i prezentach. Zaśpiewaliśmy Zosi kilka razy "sto lat", żeby wiedziała co ją czeka. Doceniła nasz wysiłek słowami: "Fajnie, jeszcze raz!" :)

Zosia zazwyczaj rano wstaje ok godziny 9:00. W swoje urodziny obudziła się (pierwszy raz w życiu!) o godzinie 5:30 i zawołała mnie słowami: "Mamo! Urodziny! Prezent dla Zosi!"
Całe szczęście o 2:00 w nocy zapakowałam prezent i zostawiłam na środku dużego pokoju, boje się pomyśleć jak bardzo by się rozczarowała gdybym tego nie zrobiła. 

Nie było sposobu aby położyć ją spać jeszcze na jakiś czas, dlatego ten dzień zaczęliśmy bardzo wcześnie :)









mama zosi
0

W POKOIKU NA STOLIKU..


0

IMIENINY ZOFII

Wszystkiego najlepszego z okazji imienin córeczko :) 









mama zosi
0

POLSKA NA WEEKEND: BYDGOSZCZ I TORUŃ

Kilka tygodni temu dało nam się odwiedzić Bydgoszcz i Toruń. W Bydgoszczy byłam po raz pierwszy i zupełnie nie miałam pojęcia jak pięknym jest miastem. Połączenie zabytków z nowoczesną architekturą oraz całe mnóstwo wspaniałych miejsc na spacery czy pyszny obiad. Już dawno żadne polskie miasto tak mi się nie spodobało, dlatego jeżeli nigdy tam nie byliście to wykorzystajcie piękną pogodę i jedźcie to nadrobić! :)

W Toruniu byłam już kilka razy, ale nie mogę się przekonać do tego miejsca.. Jest ładny to fakt, ale wiecznie zatłoczone ulice nie dają w pełni poznać uroków swojego miasta. Po kilku godzinach miałam już dosyć zwiedzania i chciałam jak najszybciej wracać. Być może damy mu jeszcze szanse po sezonie, może nas czymś zaskoczy.

BYDGOSZCZ

























 TORUŃ




mama zosi
2

WEEKEND NA MAZURACH

Majówka już dawno za nami, a ja dopiero znalazłam chwilę na przebranie zdjęć. Weekend majowy a dokładniej nie weekend bo od niedzieli do wtorku i nie majowy, bo w kwietniu, spędziliśmy w Mikołajkach.. A nawet nie do końca w Mikołajkach, bo tam tylko spaliśmy a dni spędziliśmy tradycyjnie szwendając się po okolicy :) 
Dla nas prawdziwy wypoczynek to cisza, spokój i ilość turystów ograniczona do minimum. Dlatego świetnie sprawdza się nam podróżowanie tuż przed lub po sezonie. Nawet centrum Mikołajek jest wtedy znośne :) Można bez problemu spacerować, nie potykając się o upuszczone gofry i rowero-samochody z pobliskiej wypożyczalni. Można usiąść na pomoście i posłuchać odgłosów małego mazurskiego miasteczka przygotowującego się do sezonu. Przed domami panowie dumnie polerują swoje łódki, żeby następnie je zwodować. Zamiast rozkrzyczanych turystów widać i słychać prawdziwe życie, a to podoba nam się najbardziej.

Oprócz Mikołajek odwiedziliśmy Sztynort, Gałkowo i Mazurolandię w Gierłoży. Nie wszystkie atrakcje były otwarte (byliśmy jedynymi zwiedzającymi :) ), ale kozy, miniaturowe budynki i trampoliny w zupełności wystarczyły Zosi. 

Jeżeli macie ochotę zobaczyć mazury naszym okiem to zapraszam do obejrzenia zdjęć! :)

MIKOŁAJKI


 Gdyby tylko można było codziennie rano mieć taki widok za oknem..










MAZUROLANDIA



 śniadanko ;)

 GAŁKOWO



jeszcze chwila jeszcze moment :)
 widok z okna!











  typowa polska wieś.. ;)





 SZTYNORT






0