WEEKEND NA MAZURACH

Majówka już dawno za nami, a ja dopiero znalazłam chwilę na przebranie zdjęć. Weekend majowy a dokładniej nie weekend bo od niedzieli do wtorku i nie majowy, bo w kwietniu, spędziliśmy w Mikołajkach.. A nawet nie do końca w Mikołajkach, bo tam tylko spaliśmy a dni spędziliśmy tradycyjnie szwendając się po okolicy :) 
Dla nas prawdziwy wypoczynek to cisza, spokój i ilość turystów ograniczona do minimum. Dlatego świetnie sprawdza się nam podróżowanie tuż przed lub po sezonie. Nawet centrum Mikołajek jest wtedy znośne :) Można bez problemu spacerować, nie potykając się o upuszczone gofry i rowero-samochody z pobliskiej wypożyczalni. Można usiąść na pomoście i posłuchać odgłosów małego mazurskiego miasteczka przygotowującego się do sezonu. Przed domami panowie dumnie polerują swoje łódki, żeby następnie je zwodować. Zamiast rozkrzyczanych turystów widać i słychać prawdziwe życie, a to podoba nam się najbardziej.

Oprócz Mikołajek odwiedziliśmy Sztynort, Gałkowo i Mazurolandię w Gierłoży. Nie wszystkie atrakcje były otwarte (byliśmy jedynymi zwiedzającymi :) ), ale kozy, miniaturowe budynki i trampoliny w zupełności wystarczyły Zosi. 

Jeżeli macie ochotę zobaczyć mazury naszym okiem to zapraszam do obejrzenia zdjęć! :)

MIKOŁAJKI


 Gdyby tylko można było codziennie rano mieć taki widok za oknem..










MAZUROLANDIA



 śniadanko ;)

 GAŁKOWO



jeszcze chwila jeszcze moment :)
 widok z okna!











  typowa polska wieś.. ;)





 SZTYNORT






Brak komentarzy