TROCHĘ WNĘTRZ: SYPIALNIA

Lista zaległych postów do napisania wydłuża mi się z każdym dniem. Nie pomaga w tym mobilny (mocno słaby, ale jedyny jaki mamy) internet, brak miejsca na dysku laptopa i problemy z odpaleniem PS. Postanowiłam jednak, nie przejmować się utrudnieniami i drobnymi kroczkami nadrobić zaległości. 

Zmiana z mieszkania w mieście na dom wśród zieleni jest nie do opisania. Staram się doceniać każdą chwilę a przy okazji delikatnie zaaranżować nowe miejsce. Dzisiaj chciałam nieco uchylić drzwi naszego domu i pokazać Wam jedno z najważniejszych miejsc- sypialnię.

Zdecydowanie na tym etapie życia najlepiej czujemy się w jasnych i minimalistycznych wnętrzach. Całość Nie jest jeszcze w 100% zgodna z naszą wizją, ale być może w tym domu nigdy nie będzie. W kolejnym wnętrzarskim wpisie pokaże Wam jak udało mi się urządzić Zosi pokoik.

scandinavian bedroom


scandinavian bedroom



mama zosi

3 komentarze

  1. Taka sypialnia i bez klimatyzacji. Nie wierzę to chyba przeoczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za oknem mamy las, więc przestępstwem byłaby klimatyzacja.. :) Pozdrowienia!

      Usuń