MAKE IT DECEMBER TO REMEMBER!

Wczoraj wieczorem, moja mama przypomniała mi jak w zeszłym roku Zosia mając 1,5 roczku stała pod kalendarzem codziennie rano i pokazywała jeden paluszek :) (czyt. należy się jeden prezent) Ja zupełnie o tym zapomniałam! :) Miło odzyskać takie wspomnienie.
W tym roku mamy pół gotowca pół hand made. Białe ozdoby robiłyśmy z Zosią same już jakiś czas temu żeby zdążyły dobrze wyschnąć, gałązki zbierałyśmy wczoraj w lesie a numerki wydrukowałam. W tym roku kalendarz u Zosi w pokoju długo by nie przetrwał dlatego wisi w salonie gdzie mam na niego oko :)












mama zosi

5 komentarzy

  1. Ach, widzę, że wszystkie Zosie to słodkie dziewczyny :)

    Piękna tradycja! Gdybym była osobą wierzącą, z pewnością postawiłabym u nas na równie ładny i kreatywny kalendarz. To dużo lepszy pomysł niż klasyczna książeczka z czekoladkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zośki są najlepsze ;)
      Nie trzeba być wierzącym, żeby urządzić sobie magiczny Grudzień. Kalendarz nie musi odliczać czasu do Bożego narodzenia a np do nowego roku :) Kto nam zabroni celebrować grudzień? :) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Świetne! W przyszłym roku wprowadzę to u nas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne te ozdoby :) pięknie się prezentują na ścianie. u nas bez kalendarza, mój dwulatek chce od razu wszystkie okienka i nie ma możliwości tłumaczenia, że nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twarda sztuka z Twojego dwulatka! :) Zawsze możesz chować prezenty i każdego dania dawać inną wskazówkę, gdzie się ukryła niespodzianka :)

      Usuń