ŚWIĄTECZNE WIANKI Z KWIATY I MIUT

Na ten dzień czekałam już od lipca. Nie wiedziałam wtedy jeszcze jakie warsztaty poprowadzą chłopaki z Kwiaty i Miut, ale wiedziałam że muszę na nich być. Kiedy odkryłam, że temat grudniowego spotkania to wianki świąteczne w tej samej sekundzie zarezerwowałam miejsce dla siebie. 
Spotkanie odbyło się w poznańskim cook up studio. Dla każdej z uczestniczek przygotowane  było stanowisko pracy. W Brązowym papierze czekały pachnące gałązki świerku, modrzewiu, sosny i jeszcze kilku innych odmian drzew iglastych. Tuż za wielkim stołem stały dekoracje w postaci gałązek (mojego ulubionego) eukaliptusa, kwiatów bawełny, czy szyszek. Każda z nasz otrzymała również metalowe koło na którym przy pomocy drucika mocowałyśmy gałązki. Teraz kiedy wiem już jak wykonać wianek z całą pewnością wejdzie on na stałe do tradycji grudniowej w naszym domu. Takie wspólne wyplatanie wianków to rewelacyjny pomysł na wspólne spędzenie czasu z najbliższymi.










Pozdrowienia z pachnącego lasem domu
mama zosi

3 komentarze

  1. Ach, jak tam musiało pięknie pachnieć. Uwielbiam tego typu warsztaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię naturalne ozdoby, choć ogólnie nie przepadam za wazonikami itp. na półkach. Takie wianki jednak to świetna rzecz na święta, do tego musi pięknie pachnieć! :) I faktycznie może to być fajna grudniowa tradycja dla całej rodziny! Pozdrawiam, Edyta Sz-B

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie to piękne. Chciałabym taki piękny mieć u siebie. Podejrzewam, że niesie się piękny niesamowity zapach

    OdpowiedzUsuń