JESIENNA SESJA RODZINNA

W tym roku nie możemy się do końca cieszyć słonecznym początkiem jesieni. Ja, z uwagi na możliwość przedwczesnego porodu, dostałam zakaz wstawania z łóżka na odległość dalszą niż toaleta. Reszta domowników z własnej woli się ze mną solidaryzuje więc zamiast korzystać z jednej z najpiękniejszych pór roku głównie czas spędza w domu. 
Na początku wpisu celowo napisałam, że tylko początkiem jesieni nie jest nam dane się cieszyć. A to dlatego, że już niedługo na świecie pojawi się czwarty członek naszej rodziny i jesień mimo, że na zewnątrz już pewnie bardziej szara i deszczowa dla nas będzie najpiękniejsza.

Jednego dnia (jak zwykliśmy mówić przy takich okazjach) trochę na "nielegalu" postanowiliśmy  jednak zrobić dosłownie kilka zdjęć, aby maluch miał okazję zobaczyć jak wyglądał w brzuchu chociaż na jednym zdjęciu :) Do lasu pod naszym domem M zawiózł mnie samochodem co musiało wyglądać komicznie bo do przejścia jest raptem kilka kroków. Jednak dzięki temu najprawdopodobniej nie złamałam zakazu odległości łóżko-toaleta.

Oto kilka zdjęć z naszej 10 minutowej sesji. Zosia bardziej była zainteresowana zbieraniem patyczków niż obiektywem, ale między innymi za to ją uwielbiam :)








Kolorowej, słonecznej jesieni moi Drodzy!
mama zosi

Brak komentarzy